Urodziny Karolinki
Był przyjacielem Teodoryka – późniejszego władcy Rzymu, który w 510r mianował go konsulem.
14 lat później został aresztowany pod zarzutem wrogiej politycznej działalności. Oczekując na śmierć napisał dzieło, które przyniosło mu sławę: „O pocieszeniu, jakie daje filozofia”.
W owych czasach Boecjusz cieszył się opinią mądrego i wykształconego. Był autorem najwcześniejszych łacińskich przekładów pism logicznych Arystotelesa, opatrzonych własnymi komentarzami. Przetłumaczył także niektóre pisma neoplatonika Porfiriusza i napisał kilka samodzielnych prac o logice Arystotelesa. Jego traktaty o muzyce, arytmetyce i geometrii stawiano za przykład w średniowiecznych szkołach nauk wyzwolonych.
W średniowieczu uznawano Boecjusza za wielkiego znawcę filozofii klasycznej, oraz za dobrego chrześcijanina. Istnieją wprawdzie teologiczne traktaty podpisane imieniem Boecjusza, lecz wydaje się mało prawdopodobne, aby były one autentyczne. Poglądy przedstawione w pracy „O pocieszeniu...” mają charakter zdecydowanie platoński. Myśl Platona fascynowała go zdecydowanie bardzie niż spekulacje Ojców Kościoła.
„De consolatione philosophae” czyli „O pocieszeniu jakie daje filozofia” składa się na przemian z fragmentów poetyckich i prozy. Boecjusz prowadzi w niej dialog z Filozofią występująca w postaci kobiety. Wypowiedzi samego autora ujęte są w prozie, podczas gdy filozofia mówi wierszem. Treść i ogólny klimat dzieła odbiega daleko od spraw, które poruszały ówczesnych ludzi Kościoła. Akapit wstępny wysławia trzech ateńskich mistrzów filozofii. Pochwała godnego życia przypomina tradycję pitagorejską, lecz etyka Boecjusza, zabarwiona jest przede wszystkim stoicyzmem, metafizyka zaś platonizmem. W niektórych miejscach pobrzmiewają wątki panteistyczne. Zgodnie z nimi pojawia się teoria zła jako czegoś nierealnego. Jeśli zgodzimy się, że Bóg, który jest dobrocią nie mógł stworzyć zła, oraz przyznamy mu jednocześnie wszechmoc to zło musi być iluzją. Wszystko to niewątpliwie kłóci się z teologią i etyka chrześcijańską.
Dzieło Boecjusza postrzegane w kontekście historycznym wywołuje odwieczne pytanie o to, do jakich granic człowiek jest tworem swoich czasów. Boecjusz żył w świecie wrogim wszelkim rozważaniom bezstronnym i racjonalnym, w okresie przesądów i arogancji. Lecz w jego książce nie znajdziemy śladów presji otoczenia, a poruszane problemy zupełnie nie kojarzą się z epoką. Oczywiście istniały w Rzymie arystokratyczne środowiska, wyznające poglądy niezależnie od przemijających mód i porywów. Te chyba właśnie kręgi zdołały ocalić i przechować stare cnoty co w pewnym stopniu tłumaczy stoickie wątki w myśli Boecjusza.
2003